.
wtorek, 3.stycznia.2012, 18:14
'Nie bez powodu mówiłam o szczęściu w samotności. Nie myślałam, że będę wtedy szczęśliwa. Myślałam, że jeśli kogoś pokocham i nic z tego nie wyjdzie, mogę tego nie przeżyć. Łatwiej jest być samemu. Co jeśli nauczyłeś się, że potrzebujesz miłości a potem jej nie doświadczasz? Jeśli sprawia ci przyjemność i na niej polegasz? Co jeśli ukształtowałeś życie wokół niej a potem się sypie? Można coś takiego w ogóle przeżyć? Utrata miłości jest jak martwica. Jak umieranie. Z tym, że śmierć się kończy. A to? Może trwać wieczność...'
Nastrój:
tagi:
.
piątek, 23.grudnia.2011, 00:58
To człowiek człowiekowi jest najbardziej potrzebny do szczęścia.
Nie wierzyłam, że będę potrafiła się przemóc, pozwolić odejść wspomnieniom. Fakt, są piękne. Ale trzeba pielęgnować to co się ma. A mam dużo.
:***
Nastrój:
tagi:
.
niedziela, 18.grudnia.2011, 16:38
Jak cudnie zacząć od nowa.
Przegonić strach i móc patrzeć na wszystko jak dawniej.
Nastrój:
tagi:
'Jesteś dokładnie taka,jaka powinna być kobieta. Silna, mądra, inteligentna, wykształcona, otwarta, sympatyczna, wesoła nawet jesli nie ma ku temu powodów. Uśmiechem rozpromieniasz wszystkich wokół, a śmiechem zarażasz każdego kto go usłyszy...Kiedy jesteś szczęsliwa lub nawet tylko wesoła, widać to w Twoich oczach, które lśnią wtedy jak gwiazdy..Jesteś promieniem słońca na moim zachmurzonym niebie'
Dziekuje za te słowa. Dużo dla mnie znaczą.
;*
Nastrój:
tagi:
.
środa, 26.października.2011, 23:35
Moja miłość gotowa była oddać życie. Moja miłość spłonęła na stosie. Jesienny wiatr rozwiewa popiół wzdłuż moich skroni. Przypomina go. Zakrywam twarz szalem, zamykam oczy i powstzymuje oddech.
Nie pomaga.
Nastrój:
tagi:
.
poniedziałek, 17.października.2011, 02:35
Ah połechcę się jeszcze tymi ostatni słowami i zamknę się na wieczność. Pokusa wciąż trwa. Staram się zapomnieć skutecznie lecz z wielkim trudem palcami wciskam 'usuń'. Usuwam przeszłość małymi krokami byle do przodu.
Byłam dziś w kościele. Przysięgłam więcej nie napisać, więcej nie zadzwonić, przekreśliłam w głowie swoje myśli. Koniec trwania w nicości. Nigdy więcej nie pozwole bawić się sobą.
Kocham i nienawidze. Obu stłumić do końca to pierwsze i wyjdę na prostą.
Muszę dbać i chronić to co mam.
Choć niedostępne kusi najbardziej. A jeszcze większy pech w tym, że jesli ktoś cię zna bardzo dobrze to potrafi zranić i sprowadzić na dno szybciej niż ci się wydaje.
Michał...czasami się gubię. Dlatego chroń mnie przed tym czego pragnę. Nie dopuść do tego żebym mogła pragnąć kogoś bardziej niż Ciebie.
Nastrój:
tagi:
.
środa, 5.października.2011, 23:47
Czas magisterki. Czas tęsknoty. Czas jesieni. I słońca mniej, zdrowia, siły i energii. Jeszcze mniej wiary i nadziei. Więcej liści na drogach i nienawiści do samej siebie. Brak złudzeń. Chęć bycia kimś wspaniałym, chęć bycia kochanym z wzajemnością. Chęć powrotu do przeszłości z udoskonaleniem teraźniejszości. Chęć bycia piękną, silną, zdrową kobietą.
Czekam.
Nastrój:
tagi:
Wakacje miną pod znakiem ciągłej pracy. Wogóle nie czuję, że są. A czy ja cokolwiek czuję. Może przeplata mi się gdzieś w głębi resztka tęsknoty za ludzmi, miejscami które nie mają już prawa bytu. Nie potrafię jednak wytłumaczyć sobie tego, że ciągle wracam do wspomnień. Nie potrafię bez nich żyć. A przecież trzeba iść do przodu, a nie się cofać.
Nastrój:
tagi:
.
wtorek, 21.czerwca.2011, 00:03
Prowadziłam kiedyś pamiętnik. Przestałam pod koniec 2007. Miałam wrażenie, że jest kawałkiem papieru który przynosi mi pecha. Zaczęłam być szczęśliwa u boku mężczyzny zupełnie innego niż ja. Różniliśmy się tak bardzo, a byliśmy gotowi oddać życie za siebie. 3 lata minęły. Wszystko pękło jak bańka mydlana. Dużo łez i nadziei, że jednak się ułoży. Poświęciłam się. Pisałam jak głupia. jeździłam 180km pod pretekstem, że odwiedzam koleżankę. Tylko po to,żeby go zobaczyć. Ale teraz wiem,że to nie była prwadziwa miłość tylko przywiązanie. Praca sprawiła,że zajęłam się sobą. Zupełnie przez przypadek poznałam mężczyznę, ktory mnie uratował właściwie z felernej randki internetowej. Przegadałam z nim całą noc upojona alkoholem. Byłam z nim. Był dla mnie dobry, troskliwy, czuły, poświęcał się. Szkoda,że nie potrafiłam tego docenić. Miał też wady- ale kto ich nie ma. Obroniłam się. Jestem Panią inżynier. Aż do dziś jeszcze to do mnie nie dociera. Dostałam się nawet na studia magisterskie do stolicy. Ale to nie było dla mnie. Jeszcze nie teraz. Poznałam chłopca, młodszego ode mnie. Piękny, niebieskooki brunet z burzą kręconych hebanowych włosów. Zakochałam się. Tak bardzo się zakochałam jak nigdy. Byłam z nim, chodziłam za rękę, spędzałam 24h na dobę. Spałam w jego koszulkach, po domu chodziłam bez bielizny i w jego ulubionej czarnej koszuli. Często zapalał świece, pił ze mną wino i grał cudnie na gitarze. Oczy mu się błyszczały jak u kota, który chcial zamiałczeć z radości. Puszczał mi Elvisa Presleya. Piosenki o milości. Tulił, pieścił, całował. Pewnego dnia się zmienił. A ja dalej akceptowałam to, że przestał mnie szanować. Przestał być taki jak na początku. Przestało mu zależeć. Tak poprostu. Ot tak.
Zaczełam studia. Czuję, że gonią za mną porażki albo los odgrywa się nie wiem za co. Znów czuję się wypluta. Nic nie warta. Nie mam perspektyw. Nie wiem co mi jest . Ale nie jest najlepiej.
Dobranoc.
Nastrój:
tagi:
;)
poniedziałek, 7.lutego.2011, 22:59
Nastrój:
tagi:
kiedyś.
piątek, 7.stycznia.2011, 19:26
'Kiedyś o mnie zapomnisz, tak jak zapomina się jak smakowała wczorajsza kawa albo tak jak zapomina się o zeszłorocznym śniegu. Zapomnisz jaki ból był wmieszany z pierwiastkami szczęścia i jak przyśpieszał oddech. Zapomnisz pojedyncze słowa, gesty, myśli. Wszystko uleci z... Ciebie, jak życie z człowieka przejechanego przez ciężarówkę. I okaże się, że scenarzysta który to wszystko poskładał w swojej malutkiej główce, nie zrobił kariery, nie zarobił milionów, a zamarzł w parku z butelką taniego wina w ręku. Ty kiedyś zapomnisz jak smakowało moje imię, oddasz serce w depozyt komuś innemu, komuś lepszemu. Szczęście wypełni Cię po brzegi, od paznokci u stóp, do końcówek rzęs. Życzę Ci tego, wiesz. I będziesz żyć w spokoju, łykać złudzenia w pigułkach każdego pojedynczego ranka, ale nic nie będzie takie samo jak nasza samotność we dwójkę, JAK NASZE BYCIE RAZEM OSOBNO :*♥'
lubię to.
a co u mnie?
Radość, radość, radość i strach zarazem.
Ale wiem czego chce.
Będę do tego dążyła.
Zależy mi.
Nie mogę drugi raz dać ciała.
:)
Nastrój:
tagi:
:)
sobota, 18.grudnia.2010, 20:29
'zdaje mi się, że ten tragiczny , smutny , zaganiany świat, zatrzymuję się czasem by spełnić czyjeś marzenie' :)
Idą święta.
A ja?
A ja się uśmiecham.
:*
Nastrój:
tagi:
.
czwartek, 9.grudnia.2010, 20:18
Czas zmienia ludzi.
Stają się silniejsi.
Bardziej odporni na to co ich spotyka.
Przezywają mniej lub czują mniej.
Czy ja też należę do nich?
Nie wiem.
Dziś nie wiem.
Boje się.
Nastrój:
tagi:
:)
środa, 24.listopada.2010, 01:49
- A jeśli pewnego dnia będę musiał odejść? - spytał Krzyś, ściskając misiową łapkę.
- Co wtedy?
- Nic wielkiego. - zapewnił go Puchatek.
- Posiedzę tu sobie i na Ciebie poczekam. Kiedy się kogoś kocha, to ten drugi ktoś nigdy nie znika.
Albo śnię albo on naprawdę nie zniknął.
I tak naprawdę sama nie wiem.
Ale czuje,że jest bliżej mnie.
I nie chcę żeby to był tylko sen.
Nastrój:
tagi:
kc
środa, 17.listopada.2010, 20:41
Dwa zapachy męskich perfum noszę na szyi .
Twój dziś wygrał.
Jestem silniejsza.
Dziś jestem.
Kolejny raz zadaje to samo pytanie : Do diabła czemu te życie jest tak popieprzone?Czy wszystko nie może być prostsze?
Nastrój:
tagi:
---
| szablon: Madzik | dla: Sz-B | pic: Binbinzai |